Trochę propagandy z EFPE

Czytając prasową relację z tegorocznej konferencji EFPE trudno oprzeć się wrażeniu demagogii i cynizmu jej kluczowej tezy.

Jak donosi Rzeczpospolita:

"Uczestnicy zgodzili się, że zgodnie z ubiegłoroczną decyzją Komisji Europejskiej powszechnie rozpoznawalną i uznaną prawnie formą e-podpisu powinien być podpis tzw. kwalifikowany. W sprzeczności z tym stoją np. działania polskiego Ministerstwa Finansów, które zniosło obowiązek stosowania takiego podpisu przy składaniu zeznań PIT-37."

Trudno w to uwierzyć: sprzedawca niszowego rozwiązania, którego jako główny sukces rynkowy oceniam wylobbowanie przymusu administracyjnego jego stosowania gani Ministerstwo Finansów za stworzenie alternatywy, z którego dobrowolnie i za darmo skorzystało od ubiegłego roku ponad 330 tys. osób!

Nie mówiąc już o tym, że autor tej wypowiedzi po raz kolejny przypisuje decyzji Komisji Europejskiej tezę, której ona nie wyrażała. Znacznie tej decyzji jest wręcz dokładnie odwrotne o czym pisałem tutaj:

Odpowiedzi

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Szanowny Panie,
przytoczone powyżej:
"Uczestnicy zgodzili się, że zgodnie z ubiegłoroczną decyzją Komisji Europejskiej powszechnie rozpoznawalną i uznaną prawnie formą e-podpisu powinien być podpis tzw. kwalifikowany. do tego miejsca jest ok - dalej jest to własna inicjatywa red. Tomasza Boguszewicza z Rzeczpospolitej, który dodając od siebie zdanie: W sprzeczności z tym stoją np. działania polskiego Ministerstwa Finansów, które zniosło obowiązek stosowania takiego podpisu przy składaniu zeznań PIT-37 . nadał całej wypowiedzi nieprawdziwy a wręcz szkodliwy wydźwięk.

Wszystkich odbiorców tej informacji jako organizatorzy Europejskiego Forum Podpisu Elektronicznego uspokajamy - takie stwierdzenie nie padło i paść nie mogło bowiem od samego początku stoimy na stanowisku że podpis elektroniczny jest jedną z form uwierzytelniania i powinien być stosowany tam gdzie inne formy są niewystarczające. Natomiast potwierdzam że w przypadku gdy dana czynność prawna wymaga podpisu osoby fizycznej powinno się stosować podpis elektroniczny, bazujący na certyfikacie kwalifikowanym. Gdyż to pozwoli to zapewnić współpracę pomiędzy różnorodnymi systemami zarówno w ramach danego kraju, jak i w skali międzynarodowej. Jesteśmy przeciwni stosowaniu rozwiązań "wyspowych" prowadzących do izolacji i braku interoperacyjności. Kompletne podsumowanie konferencji znajduje się za tym linkiem http://www.efpe.pl/efpe/main.xml#summary2010

Dziękuję za sprostowanie i cieszę się że jest to przekłamanie w relacji a nie rzeczywiste stanowisko Certum :)