Instytut Sobieskiego opublikował komentarz do projektu PESEL2. Komentarz jest raczej krytyczny wobec założeń projektu i wskazuje na to, że sprzyja on nadużyciom.
Najpierw o tym, po co w ogóle PESEL2? Każdy kto składał jakiś wniosek do urzędu wie, ile danych trzeba wpisywać za każdym razem w formularzach - PESEL, NIP, data urodzenia, miejsce urodzenia, imiona rodziców itd. Wiele danych pozornie dubluje się - np. po co data urodzenia, skoro wynika ona z PESEL, po co imiona rodziców, skoro niby PESEL powinien być unikalny? Po co wciąż w kółko podawać te same informacje, skoro już je wcześniej podawaliśmy? Otóż numer PESEL wcale nie musi być unikalny a wielokrotne podawanie tych samych informacji wynika z faktu, że są one przechowywane w bardzo wielu niezwiązanych ze sobą bazach.